Storytelling był zawsze czymś, co uważałam za inspirujące i pomocne dla marek, które chcą zaistnieć na rynku, pokazać się z innej strony, zaciekawić klienta i zostać w jego pamięci na dłużej. W ubiegłym tygodniu wzięłam udział w szkoleniu z opowiadania historii dla biznesu. Uważam, że był to strzał w dziesiątkę i jestem na siebie nieco zła, że nie zrobiłam tego wcześniej.
Opowiadanie historii świetnie wpisuje się w moją biznesową wrażliwość i cieszę się, że weszło jako jeden z silnych sprzedażowych trendów.

Storytelling - z czym to się je?

Prowadząca Aleksandra Rutkowska przeniosła uczestników w inny wymiar. Bo chyba coś w tym jest, kiedy słyszymy: "Dawno, dawno temu..." lub "Ta historia wydarzyła się naprawdę...", etc. nasz umysł przechodzi w inny tryb. Dochodzi do zatrzymania uwagi, koncentrujemy się na treści, angażujemy się w losy bohaterów, szukamy z nimi wspólnych mianowników, aby po zakończeniu tej opowieści rezonowała ona jeszcze na długo w nas.

Tak było po szkoleniu z Aleksandrą. Sama złapałam się na tym, że historie, które stworzyliśmy na szkoleniu z innymi uczestnikami, oraz te, które prowadząca nam opowiadała były powtarzane przeze mnie jeszcze kilka razy w kilka dni po naszych warsztatach. Pomyślałam wtedy, że skoro te nie-sprzedażowe historie miały taką moc, to co się stanie jeśli zacznę eksperymentować ze storytellingiem w sprzedaży? Jestem pewna, że będzie ciekawie.


Co najbardziej utkwiło mi w głowie po szkoleniu i na co wszyscy powinniśmy zwracać uwagę w kontakcie z klientem

Elementy, które sprawią, że będziesz słuchany

  • Kontakt wzrokowy - bez niego nie ma szans na złapanie uwagi klienta. Opowiadając swoją historię należy obdarzać kontaktem wzrokowym wszystkich słuchaczy, jest to jednoznaczne z Twoją uwagą.
  • Ważna jest też intonacja głosu. Pamiętasz nudne wystąpienia? Wykłady, na których większość ludzi "odpływała"? Monotonia w głosie, jednostajne tempo, brak modulacji głosu sprawiają, że klienci stracą zainteresowanie tym, co chcesz przekazać.
  • Emocje są ważną kartą przetargową w opowiadaniu historii. Kiedy o nich będziesz pamiętać, istnieje szansa, że klient lepiej zapamięta przekaz i skuteczniej się z nim utożsami.
  • Bycie "tu i teraz". Jeśli dasz to swojemu klientowi, doceni to. W dobie miliona powiadomień, maili, mediów społecznościowych skupienie się na rozmówcy i przekazywanej treści, jest na wagę złota.
  • Mowa ciała. Gdy gesty podkreślają to, co mówisz, zyskujesz większe zainteresowanie słuchacza. Całe ciało może wspierać Twój przekaz, pomyśl aby to było spójne, a zobaczysz, że sprzyja to zatrzymaniu uwagi klienta.
Tyle o tym jak opowiadać. Zapytasz pewnie skąd wziąć pomysł na historie sprzedażowe? Na pewno warto odwołać się do twojego doświadczenia i przypomnieć sobie sytuacje, w których twój produkt/usługa pomogły rozwiązać jakiś problem. Prawdziwe historie z happy endem to coś, co ludzie lubią! Ważne jest również pokonywanie przeszkód, wyciąganie wniosków i zmiana na lepsze.
O sprzedażowych historiach pisze w swoim bezpłatnym e-booku  Monika Górska. 
Ja już go ściągnęłam, a Ty? :)

Mam nadzieję, że moja przygoda ze storytellingiem szybko się nie skończy. Widzę w nim duży potencjał.

A jakie są Wasze doświadczenia w tym temacie? 



Wykorzystane zdjęcia autorstwa firmy MA Group.