Na Targi Mody 2017 wybrałam się bez przekonania. W mojej opinii dla osób zainteresowanych modą i pracujących w branży fashion istnieją lepsze źródła poszukiwania modowych inspiracji. Postanowiłam jednak dać szansę temu wydarzeniu, które odbywa się co roku w moim rodzinnym mieście. Wybrałam się na nie zachęcona prelekcjami Jerzego Osiki z Promedia i dr Marka Borowińskiego - znanego jako Shop Doctor.

Nie zawiodłam się poziomem wystąpień obu panów. Wyszłam z ich prelekcji bogatsza o przemyślenia dotyczące nowoczesnego handlu. Dla osób związanych z branżą te podzielone na bloki tematyczne wykłady były wyraźnym sygnałem do tego, żeby przemyśleć kierunek, w którym zmierza ich biznes.
Obaj panowie podkreślali rolę omnichannelingu, jako wiodącego trendu w handlu i niekwestionowaną rolę mediów społecznościowych i visual merchandisingu.


Jerzy Osika koncentrował się na rozszyfrowaniu zwyczajów zakupowych kobiet i mężczyzn i skupił się na sile personalizacji przekazu. Deklarując, że zmiana jest jedyną stałą w biznesie dawał inspiracje do tego, jak pomóc klientowi kupić produkty/usługi w dzisiejszych czasach. Ciekawe przykłady dobrych praktyk ze świata, dużo anekdot i zachęta do współpracy (np. cross-marketingowej) między markami to wyróżniki wystąpień pierwszego dnia. Niezwykle ważnym wątkiem, który poruszył Jerzy Osika jest czas - jako nowa wartość dla klienta.

Do wątku pop-up storów poruszanego przez Jerzego Osikę nawiązał dr Marek Borowiński. Spodobał mi się przegląd ciekawych przykładów sklepów i stoisk tego typu. Słuchacze mogli przekonać się na własnej skórze, że efektywny pop-up store może mieścić się w kontenerze na plaży lub być zbudowany z papierowych rolek papieru, które są spięte pasami mocującymi, stosowanymi w transporcie.

Dr Borowiński przekonywał do tego, by zaprzyjaźnić się z mediami społecznościowymi innymi niż Facebook. Podkreślał rolę Snapchata i Instagrama. Rozkładając na części pierwsze potrzeby pokolenia Baby Boomersów, X i Y pomagał zrozumieć jakimi wartościami kierują się osoby urodzone w poszczególnych latach.


Bardzo spodobała mi się propozycja zastosowania wirtualnej przymierzalni w tradycyjnym sklepie odzieżowym oraz w salonie optycznym. Widzę duży potencjał w tym rozwiązaniu szczególnie dla optyków. Z chęcią rozwinę ten wątek w innym poście. Powtórzenie przez prelegenta roli czasu i personalizacji daje mi do myślenia i stawia te dwa zagadnienia na wysokim miejscu w hierarchii potrzeb konsumentów.

Te dwa dni wystąpień ekspertów można podsumować jako zaproszenie do ciągłego doskonalenia siebie i swojej marki. Na marketingowo-sprzedażowy sukces pracuje się we wszystkich punktach styku klienta z nami, a cytując Bo Dereka: "ten kto powiedział, że pieniądze szczęścia nie dają, nie wiedział, gdzie robić zakupy."