- Cukiernia, słucham?
- Dzień dobry, nazywam się Maciejak. Proszę pani, wysłałam do Państwa maila z zapytaniem o tort.
- Maila??? Ja się nie zajmuję mailami.
- A kto się zajmuje?
- No szef. Ale go nie ma proszę pani.
- Aha. A kiedy będzie?
- Proszę zadzwonić za pół godziny.
- Dziękuję za informację. Do widzenia!
- Do widzenia (tonem "nie zawracaj mi głowy, kobieto)

....


- Cukiernia, słucham? (tym razem męski głos)
- Dzień dobry, nazywam się Maciejak. Proszę pana, wysłałam do Państwa maila z zapytaniem o tort.
- No i?!
- ..... nooooo i chciałam się dowiedzieć kiedy mogę spodziewać się odpowiedzi? I jak dalej z tym zamówieniem... (w domyśle, chcę zostawić u ciebie kasę człowieku!!!)
- A jest ten mail. Ma to być tort taki, a taki. 
- Dokładnie. A jakie są smaki?
- Smaki!? No wie pani, my robimy wszystko pod klienta.
-  (mur) To może ja do państwa przyjadę.
- Tak, niech pani przyjedzie.
- Do widzenia.
- Do widzenia.

Kurtyna

I jak żyć w tym słodkim świecie?...