Design thinking stanowi odkrycie tego roku w mojej pracy. Podświadomie stosowałam tą metodologię, jednak dopiero zanurzenie się w założeniach design thinking, praktyczne ćwiczenia i poszukiwanie inspiracji ukierunkowanych na tą tematykę pozwoliło mi na usystematyzowanie nowego nurtu. Jedną z dróg poszukiwań było uczestnictwo w konferencji Polishopa Design Thinking Conference Bydgoszcz 2016 #polishopa2016.

W dniach 22-25-06-2016 Bydgoszcz stała się stolicą europejskiego design thinking. Mój udział w konferencji ograniczył się niestety jedynie do uczestnictwa w Innovation Day, jednak 1 dzień wystarczył do tego, by wracać do domu z głową pełną pomysłów i inspiracji.

Droga na konferencję wiodła przez malowniczą Wyspę Młyńską, która jest niezwykłym miejscem.



Opera Nova okazała się być super miejscem na tego typu wydarzenia.



Prelegenci poruszali wiele kwestii. Aga Szóstek w wystąpieniu pt. "Jak wyrwać się z pudełka własnych wyobrażeń i spojrzeć na świat nowymi oczami" opowiadała o magii doświadczenia klienta. Przywoływała automaty vendingowe jako przykład "bezdusznej" sprzedaży. Odwoływała się do swoich doświadczeń ze współpracy z firmami, które zmieniają jedynie opakowania ogólnie znanych im problemów. A przecież, żeby zaistniała prawdziwa zmiana, należy zakwestionować status quo.



Zaciekawiła mnie teoria Baxtona mówiąca o tym, że większość innowacji jest sprzed wielu lat. Paweł Wierszycki ciekawie przedstawił koncepcję Action Learning - zmiany paradygmatu uczenia się zgodnie z zasadą: Nie ucz mnie, a pozwól mi się nauczyć.

Bartosz Balewski ujął mnie swoim dowcipem i luzem w prezentacji pt. O uczeniu się ponosząc porażki. Podkreślił on rolę emocji w tworzeniu rozwiązań w metodologii design thinking. Użytecznie podsumował też potencjalne drogi do zapobiegania kryzysowi w procesie projektowym.



Matt Lynch podczas swojego półgodzinnego "czasu antenowego" udowodnił, że można sprowokować kilkadziesiąt osób do wytężonej pracy metodami design thinking bez gadżetów, warsztatów i całej potrzebnej otoczki. Uzmysłowił mi, że efekt WOW dla handlu da się wymyślić w kilkanaście minut, a każdy punkt styku klienta z marką jest szansą. Od Magdy Nowak zabieram 3 pytania klucze:

  • Czy znajdziesz klienta na swój produkt?
  • Kto jest twoim klientem? Jaki jest?
  • Jaki jest największy problem twojego klienta?
oraz to, że najefektywniejszy zespół projektowy, to zespół "2 pizz", czyli taki, który naje się dwiema pizzami. :)

Na koniec oczarowała mnie prezentacja Tomasza Zaboklickiego - prezesa bydgoskiej PESY. Prelekcja poświęcona designowi i innowacjom w branży transportu kolejowego udowodniła, że są na polskim rynku przedsiębiorstwa, które odrodziły się jak Feniks z popiołów i działają z sukcesem stosując szeroko pojęte innowacje w projektowaniu swoich produktów. Fascynujące dzieje tego przedsiębiorstwa, jego wzloty i upadki zostały przestawione z humorem, aby dojść do finalnej konkluzji: Sometimes you learn, sometimes you loose learn.


Zdecydowanie polecam uczestnictwo w konferencji Polishopa. Do zobacznia za rok!