Na łamach bloga czy na profilu facebookowym nieraz pisałam o tym jak skutecznie zachowania sprzedawców potrafią wygonić klienta ze sklepu, by ten udał się bez krępacji do konkurencji. Dziś postanowiłam zebrać kilka sztandarowych zachowań, ku pamięci sprzedawców i menedżerów.

1. Pracownik na sali sprzedaży lub, co gorsza przy wejściu do sklepu oglądający swoje paznokcie lub skubiący skórki. Obraz krzyczący: "Nudzę się! Zabierzcie mnie stąd! Mam wszystko gdzieś, byle przetrwać do przerwy." Warto zadbać o neutralną pozycję z rękami wzdłuż ciała. Klient to doceni. Więcej o postawie proklienckiej znajdziecie: tu.

2. Pracownik starający się udowodnić swoją rację. Warto pamiętać, że klienci pamiętają jak się czuli w sklepie, to jak zostali przez sprzedawcę potraktowani może przeważyć nad bogatą wiedzą produktową. Czasem naprawdę warto ugryźć się w język. Ciekawy przykład przemądrzałego sprzedawcy przypominam tu.


3. Odpychający wygląd pracownika. To może tyczyć się jego stroju, fryzury, stanu uzębienia, kiepskiej jakości manicure, ogólnej dbałości o higienę, etc. Warto pamiętać, że klienci kupują od ludzi wyglądających profesjonalnie. Naszym zadbanym wyglądem okazujemy szacunek otoczeniu.

4. Usilne polecanie ulubionej marki. Jeśli pracujemy w multibrandzie i mamy zaufanie do jednej marki, unikając przedstawiania korzyści ze stosowania innych stawiamy klienta w niekomfortowym położeniu. Jeśli sprzedawca usilnie trzyma się jednego rozwiązania klient nabiera przekonania, że głupio jest wybrać coś innego i... wybiera inny sklep. Wszechstronny pracownik sprzedaje więcej! 

5. Maniak social media - dla niego klienci są przeszkodą. Komentarza brak, może za wyjątkiem tego: Odłóż ten telefon człowieku!

6. Łowca oglądaczy. Kiedy sprzedawca nawiązuje usilnie kontakt z każdym wchodzącym szukając "tego właściwego" klienta, jego strategia jest wyczuwalna na kilometr. Tym sposobem można skutecznie spłoszyć klienta. W ekstremalnej formie może wyglądać to tak:




7. Sprzedawca bez entuzjazmu. Osoba, która nie podziela zaangażowania klienta w zakupy przegrywa. Empatia buduje sprzedaż.

8. Sprzedawca bałaganiarz. I nie chodzi tu tylko o utrzymanie porządku otoczenia. Odnosi się to również do sposobu prowadzenia rozmowy, skakanie z tematu na temat, zwalanie na klienta całej pracy. Zadaniem sprzedawcy jest gładkie przeprowadzenie klienta przez proces zakupu niczym przewodnik, który zna drogę.

9. Strzelanie informacjami jak z karabinu. To męczy. 

Jakie typy sprzedawców Waszym zdaniem sabotują sprzedaż?