Jak wynika z raportu DNB Bank Polska i Deloitte „Kierunki 2014 – kluczowe czynniki determinujące handel w Polsce” - polski handel to prawie 2 mln miejsc pracy. Dodając do tego powiązane sektory otrzymujemy liczbę 3,6 mln zatrudnionych. Daleko nam jeszcze do Stanów Zjednoczonych, w których zawód sprzedawcy  stanowi największą grupę zawodową w skal kraju, jednak warto przyjrzeć się perspektywom dla polskiego handlu detalicznego i pracowników działających w tym sektorze. Praca w tym sektorze jest specyficzna. Zmagamy się z niskim prestiżem zawodu sprzedawcy. Zamiera u nas kupiectwo z krwi i kości. Na rynku dominują duzi gracze. W to wszystko wdaje się jeszcze sprzedaż internetowa, która wielu krzyżuje biznesowe plany.


Jeśli detaliści będą chcieli, aby ich biznesy kwitły, nieodzowna okaże się inwestycja w kapitał ludzki. Skorzystają na tym przedsiębiorcy, sprzedawcy i sami klienci. Strategia operacyjna detalistów powinna uwzględnić ten sposób myślenia. Tak jak produkcja marki Toyota odbywa się przy udziale odpowiedzialnych, zaangażowanych pracowników, którzy mają realny wpływ na swoją pracę. To pozwala budować marce szybciej wykrywać błędy, reagować na nie oraz docelowo budować przewagę konkurencyjną. Analogiczne podejście pomaga detalistom zapewniać lepszą obsługę klienta po niższych kosztach.

Zmiana polityki firmy w tym zakresie jest procesem i nie wydarzy się w ciągu 1 dnia. Wymaga również dużego doświadczenia i wyczucia zarządczego. Pod lupę należy wziąć oferowany asortyment, pewną standaryzację stanowisk pracy, liczbę zatrudnionego personelu i poziom jego zaangażowania w wykonywane obowiązki.

Detaliści w sklepach tradycyjnych powinni pracować nad lepszym doświadczeniem klienta (CX) - w dobie omnichannelingu dostarczamy w tych placówkach więcej argumentów do dokonywania zakupu, niż robią to sklepy internetowe. Na czym się skupić? Na dostępności towaru, przyjaznym i profesjonalnym personelu, zachęcającym wnętrzu (oko klienta kupuje i to się nie zmieniło!), udogodnieniach dla klientów, budowaniu relacji.

Detaliści stawiający na sprzedaż wielokanałową powinni zwiększyć możliwości operacyjne poszczególnych placówek. Bo kiedy klient rezerwuje artykuł online, może oczekiwać, że będzie mógł odebrać go w wybranym przez siebie sklepie stacjonarnym. Wiąże się to z inwestycją w informatyzację biznesu i zapewnienie funkcjonalności zapewniającej powyższy efekt.

Z zainteresowaniem zabieram się do lektury najnowszego Marketera+, który traktuje o strategii omnichannel, która niewątpliwie króluje w handlowych tendencjach. Jedno jest pewne, nie uciekniemy od tego i czeka nas praca na wielu poziomach.