To już ostatni z serii wpisów o atelier motoryzacyjnych w Paryżu. Zostało do opisania chyba moje ulubione miejsce: atelier Toyoty. Łączą się w nim wątki czysto utylitarne czyli to, co interesuje zwykłych użytkowników tych aut oraz motywy rodem z toru wyścigowego.

Spotkanie z marką rozpoczyna się od kuszącego widoku z ulicy.


 

Do wejścia zaprasza napis: "Le rendez-vous Toyota" - to może być całkiem udane spotkanie. ;)



Odwiedzających wita bolid Formuły 1.



Toyota kojarzy się również z silnikami hybrydowymi, których obszerny opis znajduje się w atelier.



Prawdziwą gratką jest możliwość obejrzenia "rozjeżdżającego się" modelu Toyoty, który ukazuje przekrój auta.



Atelier jako laboratorium innowacji. Odwiedzający mają możliwość poznania Toyoty Mirai, napędzanej energią elektryczną, która powstaje z reakcji wodoru z tlenem. Jak deklaruje producent, jedynym efektem ubocznym tej reakcji jest para wodna. Ciekawe rozwiązanie, zwłaszcza w dobie skandalu z udziałem VW ;).



Wartości marki zapisane na schodach. Prosto i z sensem.



Kolejna gratka dla wielbicieli wyścigów samochodowych.



I na koniec, niczym w muzeum wystawa atrybutów marki w nowoczesnej oprawie.



Jak Wam się podoba taka komunikacja marek motoryzacyjnych?