Wczorajsze popołudnie i wieczór odbywały się pod hasłem: Sekrety Social Media. Na targi MTP ściągnęła imponująca grupa ludzi skorych do wysłuchania kilku prelegentów i zobaczenia na żywo Jarosława Kuźniara - dziennikarza TVN 24. Organizatorem spotkania była Grupa Płodni.com.


Ciekawych wątków było całkiem sporo, Jarosław Kuźniar błyskotliwie komentował i sprawnie prowadził wydarzenie.


Spośród prelekcji zainteresował mnie wątek real-time marketingu i przykłady ciekawych reakcji marek na bieżące wydarzenia. Traktuję to jako wartościową inspirację dla wszystkich, którzy używają social media, aby jeszcze lepiej w nich zaistnieć. Przykłady pokazują, że warto stawiać na emocje, dowcip.

Co ciekawe statystyka dotycząca tego, że FB jeszcze cały czas rośnie w Polsce w siłę zdziwiła mnie. Nie zdawałam sobie z ciągle silnej tendencji wzrostowej, dot. nowych kont użytkowników Facebooka. Ponieważ Snapchat i Vine to dla mnie odległe światy, ten wątek pozostawiam bez komentarza. Chyba nie zaliczam się do socialmediowych trendsetterów. ;)

Natomiast na pewno cały czas aktualna jest porada, że należy być na bieżąco z wydarzeniami w sieci, czyli czytać, oglądać, komentować, nawet po śmierci...
No właśnie jak? Zadziwiająca jest dla mnie aplikacja Life zone, której istnienie zadeklarowała Agata Dondajewska, można dzięki niej tweetować nawet zza światów. Osobiście trudno mi jest wejść na taki poziom abstrakcji socialmediowej, ale może komuś się ta wiedza przyda?

Joanna Soroko i Sandra Żochowska skupiły się na współpracy marek z social media. Jako blogerka przyznam, że wątek uznałam za ciekawy. Warto wiedzieć, że my blogerzy (jak to brzmi...;)) kształtujemy w znaczący sposób sieć. Spośród 11 milionów czytelników w Polsce, 8,5 wraca do blogów regularnie. Tak to również Wy, drodzy Czytelnicy!


Opinie z blogosfery wpływają na decyzje zakupowe Polaków. Statystyka na slajdzie pochodzi z Raportu Polskiego Stowarzyszenia Blogerów i Vlogerów.


Dziewczyny podkreślały, że wiele marek nie ma doświadczenia we współpracy z blogerami i często dochodzi do komicznych sytuacji, w której obie strony nie rozumieją jak mogą współpracować. Blogerzy mają z jednej strony pisać posty pochwalne za przysłowiowe 2 paczki makaronu, a z drugiej strony chcą inkasować wysokie kwoty za obecność marek na swoich blogach.



Co ciekawe, wiele marek nie prowadzi monitoringu blogosfery, co wpływa na ich brak świadomości dotyczącej tego, co się o nich wypisuje w sieci.




Bardzo wyczekaną częścią było półgodzinne wystąpienie Jarosława Kuźniara, który omawiał case zakupionego w Stanach fotelika samochodowego dla swojej kilkumiesięcznej córki Zosi. #SekretyKuźniara. Dziennikarz podkreślał, że cała afera została rozpętana w sieci poprzez nieznajomość kontekstu całej sytuacji.
Jego zdaniem, podczas zakupów został on poinstruowany przez sprzedawcę w Walmarcie, że może oddać sprzęt nabyty na początku swojej podróży camperem w San Diego, do którego planował dotrzeć w ciągu 2,5 tygodniowej eskapady, jeśli będzie on w dobrym stanie. Zwłaszcza, że przygotowując się do wyprawy chciał sprzęty nabyte w Walmarcie wypożyczyć, a wypożyczalnie camperów nie dawały takiej opcji, 
Znając dość liberalne podejście Amerykanów do zwrotów i reklamacji, jestem w stanie w wersję Jarosława Kuźniara uwierzyć, zwłaszcza, że na własnej skórze przeżyłam szok kulturowy robiąc zakupy w USA. 
Przeciętny internauta nie interesuje się tym tematem i nie zna się na naturze handlu w Stanach Zjednoczonych, łatwo mu się jednak komentuje nawet nieznane kwestie zza swojego komputera, tabletu czy komórki. Stąd już niedaleko do hejterstwa, które dotknęło dziennikarza.
Kuźniar zdecydował się na powołanie do życia strony www.sekretykuzniara.com, a podczas swojej prezentacji skomentował niektórych hejterów, którzy aktywnie komentowali jego poczynania.  
Myślę, że trudno jest osobie publicznej reagować na afery, które w internecie każdego dnia zapalają się i gasną. Jedno jest pewne, że liczy się kontekst i ma to zastosowanie do wszelkich międzyludzkich interakcji, również dla doświadczeń klienta, o których tak często piszę.





Sekrety Social Media były na pewno inspirującym popołudniem, mam nadzieję, że wybrane przeze mnie spostrzeżenia pomogą Wam i Waszym markom w codziennym funkcjonowaniu w sieci.