Praca na stoiskach handlowych nie pozostawia wiele do ukrycia. Każdy ruch sprzedawców jest śledzony przez oko klienta. Nie da się przed tym uciec. Co można zauważyć przechadzając się po galeriach handlowych? 

Poranna prasówka - Każdy przecież musi być na bieżąco, zwłaszcza, że druga tura wyborów prezydenckich za pasem. Tylko czy klient będzie zauważony znad tej gazety?


Kuchnia, gdyby nie ci klienci... Pracownik stoiska promocyjnego chyba sam nie wierzy, że ktoś do niego podejdzie. Nic zatem nie stoi na przeszkodzie, by nałożyć ogromniaste słuchawki i być zapatrzonym w swojego laptopa. Przepis na sukces murowany!



Nikt nie patrzy, możemy pogadać. To dość popularny scenariusz, zwłaszcza w porach gdzie w centrach handlowych nie ma wielkiego ruchu. I to jest wymówka sprzedawców - "przecież nikogo nie ma od rana", to sobie gadamy...



Może małe "pitu pitu" na FB? - "Nawet jak klienci w galerii handlowej są, należy się przerwa na facebooka. Klient jak będzie zainteresowany to podejdzie. Co z tego, że miałyśmy promować markę?"


Jak zauważyłam na wstępie, pracując na stoisku handlowym nic nie umknie oku klienta. Warto o tym pamiętać i starać się unikać takich sytuacji. Niewątpliwie, na dłuższą metę może to pomóc zwiększyć wyniki sprzedażowe i budować pozytywny wizerunek marki.