Co się stanie kiedy japońska doskonałość pojawi się w branży odzieżowej? Same korzyści dla klientów. Ubolewam, że Uniqlo nie ma w Polsce, ale mam nadzieję, że jest to kwestia czasu. Na tą chwilę pozostaje czekać lub... wybrać się do Berlina. 

Marka zwraca uwagę swoim stylem, kolorem i prostym designem. Będąc w ich sklepie od razu pomyślałam, że istnieją pewne cechy tej marki sprawiające, że inni mogą się od nich uczyć. Oto kilka dobrych rozwiązań podpatrzonych u Uniqlo:

1. Marka wybiera lokalizacje o doskonałym potencjale, dużych przepływach klientów i w sąsiedztwie znanych marek. 

2. Prosty przekaz jest najlepszy -  zabiegani klienci nie mają czasu na  nadmierną"rozkminę". Proste i kolorowe ekspozycje przyciągają w nieskomplikowany sposób uwagę klienta.

3. Pierwsze wrażenie musi być piorunujące - dobrze wystylizowane manekiny. Bestsellery w świetnej cenie.

 4. Gra ceną - podkreślenie wartości produktu, przejrzystość cen, magnesy  cenowe przyciągające oko klienta.

5. Dobrze zaprojektowane meble - czego być może nie widać na wszystkich zdjęciach, projektanci przemyśleli każdy centymetr kwadratowy przestrzeni mebli wystawienniczych, sprytnie układając na nich asortyment. Od głównych części stylizacji, po akcesoria.

6. Projekt sklepu stymuluje sprzedaż dodatkową - niemal tak dobrze jak w IKEA. Z Uniqlo nie wyjdziesz bez dodatkowego gadżetu. Skarpetki, okulary słoneczne, paski... Przepadniesz...

7. Przestrzenne kasy. Wiele stanowisk, czytelne sterowanie kolejką minimalizują czas oczekiwania.

8. Obecność personelu. - Mimo, że sklep jest typowo nastawiony na samoobsługę, nie doświadczyliśmy niedoboru personelu. Zarówno przy kasach jak i na sali sprzedaży da się zauważyć ubranych na czarno pracowników.

Obserwując rozwiązania zastosowane w tej sieciówce mam skojarzenie z amerykańskim GAPem, ale jest ciekawiej, bardziej nowocześnie, mam wrażenie, że marka zastawia więcej sideł na klientów. Są one subtelniejsze i bardziej skuteczne. Lubię prostotę i wyraziste kolory oraz odważny design. Oni to wszystko mają.