Koronnym powodem, dla którego sklepy plajtują jest nietrafiona lokalizacja. Pieniądze z czynszu, które oszczędzasz wybierając lokalizację oddaloną od utartego handlowego szlaku wydajesz na promocje, obniżki i inne działania mające na celu sprowadzenie tych klientów do twojego sklepu.Poczekaj aż wybierzesz idealną lokalizację.

Jak wybrać idealną lokalizację?
Rzuć okiem na okolicę handlową, nie myl jej z turystyczną. Na przykładzie nowojorskiego Times Square widać, że tygodniowo pojawia się tam ok. 300000 osób, z czego większość to turyści. Rzut oka na torby zakupowe* i widać, że większość z nich opiewa na torby z napisem I love NY i zawiera koszulki z tym logo, które kosztują 10$. To chyba nie jest idealne miejsce na zakupy.

*oglądanie toreb zakupowych, które noszą ludzie jest świetnym wskaźnikiem tego, co się sprzedaje i jakie marki w danej lokalizacji mają się dobrze.

Uważaj na speców od nieruchomości, oni nie są twoimi przyjaciółmi, którzy życzą ci najlepiej. Najczęściej ich celem jest wynajęcie/sprzedanie powierzchni. Oferowanie lokalizacji w pobliżu tzw. kotwicy, popularnego supermarketu czy znanej restauracji zapewni ruch klientów, ale nie jest powiedziane, że ci klienci będą twoimi klientami. To będzie tzw. ruch odziedziczony. Pomyśl kiedy ostatnio poszedłeś do supermarketu, siłowni, restauracji, czy zawsze miałeś czas i ochotę na dodatkowe zakupy? Nie bądź sklepem, który wszyscy widzą, ale niekoniecznie tu kupują. Dlatego dobra lokalizacja to niekoniecznie ta widzialna.

Porozmawiaj z lokalnymi handlowcami z okolicy, która ci odpowiada i pomyśl jak mógłbyś się wpasować w lokalny krajobraz biznesowy. Posiadanie modnego biznesu w stylu sklepu obuwniczego czy baru z mrożonym jogurtem nie oznacza, że ten biznes świetnie prosperuje.

Powodzenia w wyborach!