W handlu detalicznym następuje społeczna zmiana. Tak, jak zachodnie społeczeństwa zwiększają swój przeciętny rozmiar ubrań, zmianom ulegają sklepowe manekiny. Brytyjska sieciówka Debenhams wprowadziła w ubiegłym roku manekiny w rozmiarze XXXL. Krótki film pozwala obejrzeć ich proporcje. 



Uważam, że manekiny są za chude i wypaczają przeciętnej kobiecie pojęcie nt. ciała. Nie wiem jednak czy zmiana z rozmiaru XS/S na XXXL nie jest zbyt drastyczna. Oceńcie sami.

Jakie wolicie?