W swojej doskonałej książce "Dlaczego kupujemy?" Paco Underhill porównuje konwersję do skuteczności gracza w bejsbol. Jeśli dany zawodnik ma skuteczność uderzeń 100, to od razu nasuwa się pytanie 100 spośród ilu prób? 100 czy 1000? Konwersja w handlu, o której pisałam w wielu wcześniejszych postach, jest kwestią wykorzystania szansy, którą dają nam klienci odwiedzający nasz sklep.

Wszechobecne pytanie: "jak tam dzisiejsza sprzedaż?" ma 3 wymiary:

  • Liczbę potencjalnych klientów wchodzących do naszego sklepu.
  • Procent tychże klientów, który dokonał zakupów.
  • Wartość dokonanych transakcji.
Warto zdać sobie sprawę z następującej zależności:



Przypomnę równanie sprzedaży:

sprzedaż = odwiedzalność x współczynnik konwersji x średnia wartość paragonu

Cały proces związany z konwersją zaczyna się od bodźca - najczęściej w postaci marketingu. Jeśli jest on efektywny, ściąga klientów do sklepu. Mierząc ruch klientów można dostać wymierną ich liczbę. Będąc w sklepie "doświadczając zakupowo" klienci mogą wyjść z zakupem, co jest pozytywnym efektem niniejszego cyklu. 

Mimo prostoty całego procesu, nie będzie nadużyciem stwierdzenie, że wielu detalistów tej zależności nie docenia. Można wybrać jeden z obszarów wskazanych na grafice. Przypominam również ten post, który pomaga w obraniu kierunku w decyzjach. Klik.