Aranżacja sklepów zakłada wiele udogodnień dla klientów. W sklepach odzieżowych newralgicznym miejscem są przymierzalnie, w których zapada większość decyzji zakupowych. Wiele sklepów może się pochwalić doskonałymi przymierzalniami, które są świetnie zaprojektowane, przestronne, dobrze wyposażone. Bo opłaca się zadbać o to miejsce. Czy wiedzieliście, że 65% mężczyzn biorących do przymierzalni jeansy dokonuje zakupu? Kobiety są bardziej wymagające i tylko 25% z nich wychodzi z upragnioną parą jeansów do domu.

Co sprawia, że przymierzalnie są fajne dla klienta?

  • Dobre oświetlenie - o właściwym natężeniu, ciepłe światło, które odpowiednio wyeksponuje ubranie na nas.
  • Lustro, które pokaże nam różne perspektywy. H&M proponuje nam 2 lustra,. Jedno prezentuje przód, drugie tył sylwetki. Dodatkowo, lustro przed przymierzalnią, które pomoże nam ocenić jak wyglądamy w danym ubraniu jak np. chodzimy.
  • Odpowiednia ilość miejsca. Jeśli klientka wchodzi do przymierzalni z kilkoma torbami zakupowymi, ma na sobie płaszcz, torebkę za ciasna przymierzalnia sprawi,  że straci komfort przymierzania. Tchibo - sklep niekoniecznie odzieżowy ma ciasne przymierzalnie. Tak samo jak dyskont Pepco. 
  • Dużo wieszaków - dobrze jest mieć miejsce na powieszenie przymierzanych ubrań. Więcej niż 1 wieszak to mus!
  • Mebel pomocniczy - nawet niektóre sieciówki o nich zapominają. Jeszcze w zeszłym roku w sklepach Mohito nie było gdzie usiąść. Pufa, taboret czy krzesło są absolutną koniecznością.
  • Przymierzalnia przyjazna dla osoby niepełnosprawnej albo mamy z dzieckiem, które jest w wózku. Takie rozwiązania są najczęściej spotykane w sieciówkach.









  • Dostęp do wifi, albo do access pointu, przez który wyślemy zdjęcie ciucha przyjaciółkom lub opublikujemy na FB. Gadżet, który docenią szczególnie nastolatki.

  • Personel sklepowy, który zawsze pomoże. Wyposażenie to nie wszystko! Kiedy personel jest do naszej dyspozycji poprawia się nasze doświadczenie zakupowe i zwiększa się prawdopodobieństwo zakupu.  Stradivariusie pracownicy zapisują na tabliczkach przy kabinach swoje imię i w teorii są do dyspozycji klientek, zdarzyło mi się jednak zostać zapomnianą przez obsługującą mnie dziewczynę. Mam nadzieję, że to była odosobniona sytuacja.
Jakie waszym zdaniem elementy uzupełnią idealną przymierzalnię?