Poniedziałkowe tankowanie zostało opisane przeze mnie na łamach bloga, ponieważ uznałam tą sytuację za ciekawy case study związany z błędami w obsłudze klienta. Jak zwykle bacznie obserwuję rynek w poszukiwaniu takich "smaczków", bo sytuacje "z życia wzięte" najlepiej uczą moim zdaniem. http://www.skillpoint.com.pl/2013/08/poniedziaek-na-statoilu.html  

Post się ukazał, tydzień mijał jak zwykle aktywnie. Czwartkowe popołudnie przyniosło moje wielkie zaskoczenie, kiedy to odebrałam telefon od Rzecznik Prasowej firmy Statoil. W przemiłej rozmowie uzyskałam przeprosiny za zaistniałą sytuację i zapewnienie, że firma dołoży wszelkich starań, aby takie sytuacje się nie powtarzały. Ten telefon był dla mnie dowodem na to, komuś w tej firmie chce się pochylić nad tematem obsługi pojedynczego klienta i Statoil nie boi się negatywnej informacji zwrotnej. Jest to bardzo budujące.



Czapki z głów Statoil! Ta reakcja jest ważnym sygnałem na to, że Wasi klienci są dla Was ważni. Oby tak dalej. 

Dla pracowników obsługi klienta ta sytuacja może być dowodem na to, że opinia klientów jest potężnym narzędziem w ich rękach. Zaniedbania obsługujących mogą szkodzić wizerunkowi całych firm. Warto dbać o Waszych klientów!