Czas wakacji sprzyja wyjazdom i szukaniu zakwaterowania w kurortach turystycznych. W dalszym ciągu wielu z nas działa na własną rękę rezerwując kwatery w górach czy nad morzem. Dużo się zmieniło za sprawą stron WWW, które upraszczają komunikację. Jednak kontakt z żywym człowiekiem to nadal podstawowy element procesu rezerwacji. A wszystko to przecież czysta obsługa klienta, która rządzi się swoimi prawami. Zasady, które obowiązują dla handlu detalicznym mogą znaleźć pokrycie również w przypadku wynajmu kwater. 


Najwięcej kontaktów z klientami odbywa się przez telefon. I tu smutna statystyka. Poszukując ostatnio noclegu w jednej z nadmorskich miejscowości, odbyłam około 30 krótkich rozmów jednego wieczoru. Jakie wnioski wypływają z tego doświadczenia? Większość osób, które ze mną rozmawiały nie zaprezentowała znajomości choćby podstaw. Powitanie i pożegnanie było na szczęście standardem, jednak przyjazne nastawienie, zadanie krótkich pytań otwartych było rzadkością. Dzwoniłam w sprawie konkretnego terminu, jednak dla większości z moich rozmówców odmowa kończyła rozmowę i zamykali sobie drogę do rozmowy na temat jakichkolwiek alternatyw. A może okazałoby się, że termin jest bardziej elastyczny? Kiedy nie pytasz, nie dowiadujesz się i tracisz! 
Obsługa klienta w polskich kurortach ma potencjał. Ludzie z którymi rozmawiałam mają szansę polepszyć swój byt poprzez manifestowanie bardziej pro-klienckich postaw. 











Kilka rad dla nich:
  • Uśmiechnij się przed odebraniem telefonu. Uśmiech jest wyczuwalny w głosie.
  • Przywitaj serdecznie potencjalnego gościa.
  • Wypytaj go o szczegóły pobytu.
  • Jeśli nie możesz mu zapewnić obsługi w terminie, który go interesuje zapytaj czy nie wyklucza innego terminu.
  • Zaproś go innym raz, polecając się na przyszłość.
  • Jeśli wiesz, że Twój znajomy może pomóc dzwoniącemu, skontaktuj zainteresowane strony. Będą Ci wdzięczni.
  • Jeśli nie możesz rozmawiać, oddzwoń.