W tym sklepie jest prawdziwe mydło i powidło. Ale może właśnie to jest metoda na walkę z otaczającymi to miejsce sieciami? Co do wykonania i jakości materiałów miałabym zastrzeżenia, jednak samo myślenie idzie w dobrym kierunku. Strategia wyróżniania się i bycia blisko klienta pozwala temu sklepowi spożywczemu być konkurencją dla Biedronek, Polomarketów, Intermarche i innych dużych marek z najbliższej okolicy. Narzędzia są proste: klej, taśma klejąca, pisaki. Jednak wszystko zaczyna się w głowie. Niepozorny sklep spożywczy w blaszanym budynku jest tego najlepszym przykładem.