Poczta Polska, która stara się być coraz bardziej konkurencyjna na rynku strzela sobie po raz kolejny w kolano. I nie chodzi tu o terminowość dostarczania przesyłek. Jakość ich usług pod tym względem jest moim zdaniem przyzwoita i nigdy się na niej nie zawiodłam.

Tym razem chodzi o traktowanie swoich klientów. Każdemu z nas zdarzyło się nie odebrać przesyłki od listonosza i zastać w skrzynce awizo. Skutkuje to koniecznością odwiedzenia wskazanej w zawiadomieniu placówki. Wszystko jasne. Klient sprawdza godziny otwarcia, często reorganizując swój dzień, wybiera się po przesyłkę.

Zwykle wszystko odbywa się bez problemu. Jednak nie tym razem. Według awizo placówka funkcjonuje w godzinach 9:00 - 17.30, niestety rzeczywistość jest taka, że o 9.15 klient zastaje kartkę w drzwiach informującą o wprowadzeniu letniego rozkładu pracy, według którego placówka działa od.. 10.00. I gdzie tu logika?

Drodzy Pracownicy Poczty Polskiej! Apeluję o odrobinę rozsądku i szacunku dla Waszych klientów. Z moich dzisiejszych obserwacji wynika, że w ciągu 1 z 60 minut tego absurdu odprawiliście "z kwitkiem" 3 swoich klientów! Niech skłoni Was to przemyślenia ile tracicie..