Klient poświęca witrynie sklepowej kilka sekund. Żeby przyciągnąć jego uwagę witryna powinna być ciekawa. Jeden spacer po centrum handlowym może być źródłem inspiracji lub dostarczyć nam wiedzy jak witryny nie komponować. Poniżej kilka losowo wybranych przykładów na plus i oczywiście na minus wraz z komentarzem. Warto dodać, że część to przykłady z sieciówek, reszta to sklepy indywidualne.

Plusy

1. Wiosenna klasyka. Witryna przyciąga kolorem. Manekiny są ułożone w sposób przewidywalny, jednak śmiało można stwierdzić, że jest to przykład dobrej ekspozycji. Tło uzupełnia stylizacje, są widoczne ceny.


2. Manekinowa prostota. Tą witrynę budują tak naprawdę trzy manekiny, stanowiąc jej ozdobę. Stylizacje zapraszają do środka. Dodatki na podłodze nie przeszkadzają, bo jest ich mało i są dobrze widoczne.

 


3.  Wiosna w domu. Ten przykład pokazuje, że sprzedawanym asortymentem można zbudować sezonową stylizację, która budzi w kliencie pozytywne skojarzenia. Na pierwszy rzut oka elementów jest wiele, ale nie ma wrażenia przesytu. Mankament - brak cen.


4. Wielkomiejski szyk. Ciekawie ustawione manekiny, monochromatyczne tło, które przyciąga uwagę, jednocześnie eksponując w 100% ubrania. Prostota i elegancja. Pomysłowy mebel w środku prezentujący dodatki na różnych wysokościach.


5. Witrynowa gwiazda. Zdjęcie nie oddaje w 100% potencjału tej witryny. Na żywo klienta przyciągają lampy-gwiazdy, które świecą wyjątkowo jasno. Manekity "nie gryzą" się z tłem. Cała instalacja stanowi spójną całość. Szkoda, że nie ma cen.



Minusy



1. Więcej się nie dało? Za dużo elementów! Oko klienta nie ogarnie wzrokiem żadnego dodatku ani ubrania. Witryna kojarzy się ze stertą przedmiotów podczas sobotnich porządków. Tło przeszkadza w swobodnym odbiorze asortymentu.

 



2. Nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Sklepy z bielizną mogą przyciągnąć oko klienta seksowną bielizną. Ta ekspozycja nie jest ani zmysłowa, ani atrakcyjna. Kolory są smutne, męskie slipy są mało męskie, a damski komplet jest zwyczajnie ponury. Zabrakło tu zaskoczenia, albo.. klasyki.



3. Wyprzedaż wyprzedaży nie równa. W tym przykładzie została złamana jedna z podstawowych zasad. Wyklejka nie powinna zasłaniać manekinów. Gdyby zdjąć czerwony pasek, witrynę można by zaliczyć do dość poprawnych. Dodanie cen mogłoby pomóc.

 



4. Wszędzie twarze. Witryna daje wrażenie przebywania na jakiejś masowej imprezie typu koncert, mecz, etc. Po jakimś czasie twarze, które nas otaczają zlewają się w jedno i przestajemy je dostrzegać. I właśnie to stało się w tym przypadku. Manekiny giną w gąszczu czarno-białych zdjęć, szczególnie stylizacja damska.





5. Wiosenna wiązanka? Trudno mi zaakceptować sztuczne kwiaty, które są plastikowe jak stąd do Krakowa. Białe sukienki na jasnym tle zlewają się ze ścianą. Manekiny nie mają butów. Smutna witryna, niby wiosenna, ale coś tu jest nie tak.

 











Co sądzicie o tych witrynach? Może ktoś ma ochotę zagłosować na swoją ulubioną lub przekonać mnie do zmiany zdania?